|
|
Mieszkanie w rękach ekspertów
Fachowcy od wnętrz Anna Andrusyszyn - Wojtasik
Kto urządza mieszkania na nowych osiedlach? Nierzadko profesjonalni projektanci wnętrz, którzy przyznają, że właściciele nowo budowanych mieszkań to największa grupa ich klientów. Współpracę z architektem wnętrz dobrze jest zacząć wtedy, kiedy ma się jedynie plany mieszkania lub już w trakcie jego budowy, ale jeszcze przed rozprowadzeniem wszystkich instalacji. Dzięki temu projektant ma więcej możliwości, może zmienić funk
cje pomieszczeń, np. zamienić kuchnię z łazienką lub zrezygnować z niektó rych ścianek działowych. - Jeżeli zabierzemy się za to odpowiednio wcześnie, to można zrezygnować np. z drzwi czy schodów wewnętrznych, które proponuje deweloper, a które niekoniecznie muszą nam pasować – mówi Alicja Furka, współwłaścicielka biura projektowego ArtEfekt. - Większość klientów przychodzi jednak za późno, kiedy już są rozprowadzone instalacje, oczywiście wtedy też dajemy sobie radę, ale to już nie do końca jest tak, jak mogłoby być, gdyby pewne decyzje zostały podjęte wcześniej - mówi Joanna Fiejdasz, druga współwłaścicielka biura ArtEfekt. - Im wcześniej ktoś pomyśli o tym, jak chciałby mieszkać, tym bardziej końcowy efekt będzie odpowiadał jego potrzebom i marzeniom, bo w gotowym mieszkaniu pewnych rzeczy już nie da się zmienić - mówi Alicja Opolska, właścicielka autorskiej pracowni projektowej. Projektant w naszym domu Praca z architektem wnętrz to przede wszystkim rozmowy. - Pytamy o to, jakie ktoś lubi kolory, w jakich wnętrzach dobrze się czuje, jak lubi spędzać wolny czas, czy pracuje w domu, czy ma małe dzieci, zwierzęta, czy często przyjmuje gości – wylicza Alicja Furka. Jeżeli klientom bardzo podobają się białe sofy a wcześniej ich nie mieli, to trzeba umieć przekonać, że przy małych dzieciach mogą zmienić kolor szybciej, niż byśmy chcieli. - Jeżeli ktoś już wcześniej miał jasną sofę, to najczęściej od razu wie, o co chodzi i teraz zdecydowanie prosi o ciemniejszą - mówi Joanna Fiejdasz. Klienci często przynoszą ze sobą zdjęcia, rysunki z różnych gazet, żeby pokazać, jakie rzeczy podobają im się najbardziej. - Czasami komuś trudno jest określić, co lubi, ale łatwiej jest mu powiedzieć, czego na pewno nie lubi i to już jest dla nas jakąś wskazówką - mówi Joanna Fiejdasz. - Czasami komuś podoba się coś, co widział już w jakimś mieszkaniu i wtedy łatwiej jest opowiedzieć mu o pewnych rzeczach projektantowi - mówi Alicja Opolska. Pierwsze deklaracje nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością, niektóre sprawy trudno jest sobie wyobrazić. Rzadko zdarzają się klienci, którzy tylko zostawiają klucze i chcą mieć wszytko zrobione, bo sami nie mają na to czasu. Poza tym, taka usługa, oczywiście więcej kosztuje, bo trzeba nie tylko zaprojektować mieszkanie, ale również dopilnować wszystkich terminów, zrobić zakupy, nadzorować ekipę remontową. - Moja współpraca z klientem zależy od jego potrzeb, od tego, czy ktoś potrzebuje tylko porady, podpowiedzi, czy też chce, żeby urządzić mu mieszkanie od początku do końca - mówi Alicja Opolska. Przeważnie jednak ludzie interesują się wszystkim, rozważają wiele opcji, często zmieniają zdanie, dopytują o szczegóły, sami proponują pewne pomysły. - Nasze projekty są bardzo różne, nie we wszystkich mieszkaniach chciałybyśmy same zamieszkać, nie każdy styl nam odpowiada, ale nie projektujemy dla siebie, tylko dla kogoś i to ten ktoś ma być zadowolony - mówi Joanna Fiejdasz. - Naszym zadaniem jest stworzenie spójnej całości, żeby wszystkie elementy do siebie pasowały -mówi Alicja Furka. Od ogółu do szczegółu Jeżeli ktoś decyduje się na zatrudnienie architekta wnętrz, to raczej do całego mieszkania. Zdarzają się osoby, które chcą tylko coś poprawić, odświeżyć - wtedy jest to najczęściej salon lub wyremontować tylko jedno pomieszczenie - łazienkę lub kuchnię, bo to właśnie one są najtrudniejsze do zaaranżowania i najdroższe do wyposażenia. W modzie są pomieszczenia nowoczesne, ale nie zimne, styl glamour, sztukaterie, żyrandole z kryształkami. Do lamusa odeszły już tradycyjne olbrzymie dywany w kwiaty, zasłony, firany. - Moi klienci wolą mieć na oknach rolety, nietypowe żaluzje, coś bardziej praktycznego - mówi Alicja Opolska. - Prawie każdy na początku chce mieć beżowo-brązową łazienkę, ale jeszcze takiej nie projektowałyśmy, ponieważ jak pokażemy inne pomysły, inną kolorystykę, to okazuje się, że klienci szybko zapominają o beżach i brązach - mówi Alicja Furka. Nawet jeżeli producenci proponują ciemne kolory, które podobają się ludziom na rysunku, to ostatecznie większość osób decyduje się na jasne, ciepłe barwy. - Ponad 80 proc. naszych klientów wybiera spokojniejszą wersję projektu, nawet jeżeli ktoś na początku wybiera odważny kolor, to po namyśle z niego rezygnuje, chociaż zdarzają się osoby, które pozostają przy pierwotnym wyborze i wtedy to my jesteśmy bardzo zaskoczone - mówi Alicja Furka. Mieszkanie od nowa Właściciele zupełnie nowych mieszkań najczęściej wszystko chcą mieć od początku do końca nowe. Kupują wyposażenie, począwszy od mebli a skończywszy na wazonikach, czy ręcznikach do łazienki. - Nawet jeżeli ktoś nie chce wydawać większych pieniędzy od razu, to pyta nas jakie rzeczy może sobie dokupić w przyszłości, co będzie mu najlepiej pasowało i pomału dobiera sobie dodatki - mówi Joanna Fiejdasz. - Jeżeli projektujemy łazienkę biało-fioletową, to niedobrze jest, jeśli znajdą się w niej pomarańczowo-zielone ręczniki w kwiatki, bo to psuje cały efekt - mówi Alicja Furka. Jeżeli ktoś chce mieć bardzo nowoczesne mieszkanie, musi liczyć się ze sporymi wydatkami. - Najbardziej nowoczesne rozwiązania są z reguły najdroższe, chociaż czasami nawet ich nie widać, jak np. grzejników pochowanych w podłodze, za które trzeba sporo zapłacić - mówi Alicja Opolska. Najwięcej o właścicielach mieszkań mówią dodatki i ozdoby. Jeżeli ktoś ma jakieś hobby, zbiera coś przez długie lata, to nowe mieszkanie staje się okazją do wyciagnięcia kolekcji z pudeł i znalezienia dla niej odpowiedniego miejsca – Zawsze pytamy, czy nasz klient nie zbiera filiżanek, flakonów po perfumach, kieliszków, pamiątek z podróży, które mogą stać się oryginalną, niepowtarzalną ozdobą mieszkania - mówi Joanna Fiejdasz. Jeżeli ktoś ma dzieci, to czasami chce, żeby znaleźć miejsce na ich prace, obrazki czy wyroby z plasteliny. - Często namawiamy naszych klientów do ozdobienia ścian fotografiami z ważnych momentów ich życia, z podróży, które mogą być czarno-białe, wydrukowane w większych rozmiarach, lub odpowiednio przetworzone, bo wtedy mieszkanie przestaje być anonimowe, nabiera rodzinnego charakteru - mówi Alicja Furka. Pokój dla Spidermana Projektanci przyznają, że dzieci mają ostatnio coraz więcej do powiedzenia, chociaż ostatnie zdanie, mimo wszytko, należy do rodziców. Maluchy również przynoszą obrazki, pokazują w gazetach co im się podoba. - Czasami dziecko powie, że np. wszystko chce mieć niebieskie, bo to jego ulubiony kolor i tu trzeba z rodzicami ustalić, co tak naprawdę może być niebieskie - mówi Alicja Opolska. Jeżeli dziewczynka zakochana jest w kolorze różowym, to oczywiście można tak pomalować jej pokój, ale lepiej żeby był to przygaszony róż niż ostry kolor przypominający garderobę lalki Barbie, który może szybko się znudzić. Do wszelkich pomysłów najmłodszych członków rodziny trzeba podchodzić ze szczególną ostrożnością, ponieważ kilkulatek aktualnie bardzo kocha Spidermana, ale za pół roku jego serce może już należeć do Batmana. - W przypadku urządzania pokoju dla dziecka, dobrze jest skorzystać z bardzo bogatej oferty plakatów czy naklejek na ścianę, które łatwo jest potem zamienić na inne - mówi Joanna Fiejdasz. Marzenia dzieci najlepiej jest spełniać na poziomie dodatków, które nie kosztują tyle co generalny remont całego pokoju. - Pewne rzeczy można rozegrać kolorami, np. pokój dla wielbiciela Spidermana powinien być granatowo-czerwony, taka może być np. narzuta na łóżko czy poduszki - mówi Alicja Furka. Chociaż dzieci bardzo lubią łóżka piętrowe, niekoniecznie są one najwygodniejsze dla rodziców. - Na pewno zajmują mniej miejsca i można pod nimi jeszcze postawić biurko, ale trzeba pamiętać również o tym, że jest do nich trudniejszy dostęp i np. kiedy dziecko jest chore, może być problem z siedzeniem przy nim czy przebieraniem - mówi Joanna Fiejdasz. Zmiksowani Największym wyzwaniem dla projektantów są małe mieszkania, w których jedno pomieszczenie musi spełniać kilka funkcji jednocześnie. Najpopularniejszym i najpraktyczniejszym rozwiązaniem jest podział na cześć prywatną, nocną i dzienną - dla wszystkich domowników. - Kuchnia to jest takie serce domu, które wszystkich łączy a oddzielenie jej ścianą od reszty mieszkania zamienia ją w ciasną klitkę, w której nikt nie lubi przebywać - mówi Alicja Opolska. - Nowoczesne kuchnie są tak ładne i kosztują tak dużo pieniędzy, czasami jest to najdroższe pomieszczenie w mieszkaniu, że aż szkoda potem je zamykać - mówi Joanna Fiejdasz. Zrezygnowanie ze ścianki działowej pomiędzy kuchnią i pokojem to dodatkowe metry nawet w bardzo małym mieszkaniu, dzięki czemu można również zdecydować się na jeden stół, który będzie łączył te dwa pomieszczenia. Obowiązkowym „meblem” w salonie jest telewizor, który coraz częściej rozrasta się do miniaturowego kina domowego. - Jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby ktoś nie chciał mieć w domu telewizora, jest to zawsze stały element wyposażenia – mówi Alicja Opolska. W salonie musi znaleźć się też miejsce na książki, płyty, które ludzie lubią mieć na wierzchu. Architekci muszą się nieraz sporo nagłowić, żeby pomieścić wszystko i nie uzyskać efektu zagracenia mieszkania. Dlatego niektórzy boją się zabierać ze sobą stare meble z poprzedniego lokum. - Gdyby ktoś miał jakiś ważny dla siebie mebel, niekoniecznie antyk, ale fotel po dziadku czy kredens babci, warto go zachować, ponieważ może dobrze wyglądać nawet w bardzo nowoczesnym wnętrzu, któremu nada niepowtarzalny charakter - mówi Alicja Opolska. W salonie sprawdzają się rozkładane sofy, na których można przenocować gości, ale już w sypialni prawie wszyscy chcą mieć wygodne łóżko z niedzielonym materacem. - Tylko raz mieliśmy klienta, który wolał rozkładany tapczan, do którego mógłby schować pościel - mówi Alicja Furka. Składane łóżko, do którego można schować pościel to dobre rozwiązanie w pokoju dziecinnym, zwłaszcza jeżeli jest mały lub dziecko lubi przyjmować gości i bawić się w nim z kolegami. A to, że wtedy wszyscy rozłożą się w butach na nieschowanej pościeli jest więcej niż pewne. Sypialnia, oprócz łazienki, to pomieszczenie, które na pewno powinno mieć drzwi. Jeżeli ktoś pracuje w domu, a nie ma miejsca na urządzenie osobnego biura, to najczęściej decyduje się na wygospodarowanie kącika do pracy właśnie w sypialni. - W takich sytuacjach proponujemy sekretarzyk, w którym można zamknąć komputer i papiery, żeby sypialnia była jednak miejscem odpoczynku a nie pracy - mówi Joanna Fiejdak. - Osobiście wolę urządzać miejsce do pracy w pokoju dziennym, ponieważ sypialnia powinna nam się kojarzyć tylko z odpoczynkiem, a nie z pracą i stresem - mówi Alicja Opolska. Czas na zmiany Najgorszym momentem na urządzenie mieszkania jest okres przedświąteczny. - Sklepy przeważnie już w listopadzie przestają przyjmować nowe zamówienia i na zakup mebli trzeba poczekać aż do nowego roku - mówi Alicja Furka. Jeżeli planujemy duży zjazd rodzinny na Święta, to remont mieszkania najlepiej zacząć dużo wcześniej, bo może okazać się, że zostaniemy bez stołu. Urządzanie mieszkania najczęściej trwa dłużej, niż sami to sobie zaplanowaliśmy. - Czasami przychodzi do nas osoba, która wygląda na bardzo zdecydowaną, chce wszytko skończyć w trzy miesiące, ale już w trakcie prac, kiedy proponujemy różne rozwiązania, zaczyna zmieniać zdanie, rozważać inne opcje i wszytko trwa dłużej - mówi Joanna Fiejdasz. - Bardzo często nasi klienci nie wiedzą o pewnych rozwiązaniach, że coś można zrobić zupełnie inaczej, dopiero w trakcie naszej współpracy odkrywają nowe możliwości, zauważają potencjał swojego mieszkania i sami zaczynają chcieć, żeby pokazać im więcej wersji projektu - mówi Alicja Furka. Końcowy efekt może zupełnie nie przypominać tego, co zostało zaprojektowane na początku. - Pewne rzeczy trzeba sobie przemyśleć, spojrzeć na nie zupełnie od nowa, z urządzaniem mieszkania nie należy się spieszyć, bo najważniejsze jest, żeby potem czuć się w nim dobrze i nie żałować pochopnie podjętych decyzji - mówi Alicja Furka.
Redakcja Iwona Wicher
|