| Nieruchomości Wrocław | | Kraków | | Notes | | Kontakt | | Logowanie |
|
||||
|
|
Jak dobrze ubezpieczyć mieszkanie i dom
Zakup, budowa własnego mieszkania lub domu to dla większości ludzi inwestycja życia pochłaniająca całe dotychczasowe oszczędności, a w przypadku posiłkowania się kredytem – nawet zarobki kolejnych 20–30 lat pracy. Dlatego też niezmiernie ważne jest, aby nasza nieruchomość była odpowiednio ubezpieczona od wszelkiego rodzaju nieszczęść wywołanych zarówno przez ludzi, jak i żywioły natury. Poniżej przedstawiamy kilka rad, jak skutecznie ubezpieczyć nasz dom i mieszkanie tak, aby być pewnym, że w razie jakiegokolwiek nieszczęścia będziemy mieli gdzie mieszkać. Ubezpieczenie a kredyt hipoteczny
Dla wielu Polaków jedynym sposobem na zakup własnego „M” jest wzięcie kredytu hipotecznego i właśnie w tym miejscu po raz pierwszy spotykamy się z tematyką ubezpieczeń. W praktyce bowiem prawie zawsze warunkiem otrzymania środków z kredytu jest posiadanie polisy ubezpieczeniowej uwzględniającej takie ryzyka jak: utrata życia, pracy czy też wystąpienia zdarzeń losowych, np. pożaru, wichury. Banki z reguły wymagają od klientów posiadania jedynie polisy od tak zwanych zdarzeń losowych, traktując pozostałe opcje jako dobrowolny dodatek. Na szczęście przymus nabycia ubezpieczenia niesie ze sobą także pozytywne skutki, a główne z nich to niższa marża oraz prowizja banku. O ile posiadanie takiej polisy jest obligatoryjne, to już wybór samego ubezpieczyciela należy głównie do nas. Większość banków ma przygotowane propozycje ubezpieczeń stworzonych przez współpracujące z nimi firmy, często należące do tego samego holdingu finansowego. Plusem wyboru takiej oferty jest minimum formalności, jakie musimy załatwiać, bowiem wszystkim zajmuje się wtedy bank – zleca m.in. cesję ubezpieczenia na swoją rzecz. Minusem są wyższe koszty, zatem jeśli nie chcemy ich ponosić, to możemy poszukać we własnym zakresie odpowiedniego ubezpieczenia do naszego kredytu. W tym przypadku powinniśmy upewnić się, jaka jest wartość naszej nieruchomości i właśnie na taką kwotę ją ubezpieczyć. Częstym błędem jest wykupywanie ubezpieczenia jedynie do wysokości zaciąganego kredytu, co w razie zniszczenia mieszkania czy domu powoduje, że całość odszkodowania zabierana jest przez bank w ramach cesji, a poszkodowanemu pozostaje jedynie ruina, na remont której nie ma ani grosza. Ubezpieczenie wynajmowanego i najmowanego mieszkania
Coraz popularniejsze staje się zarabianie na wynajmie zakupionych w celach inwestycyjnych mieszkań osobom, których nie stać na zakup własnego lokum. W tym momencie warto przyjrzeć się sytuacji najemcy oraz wynajmującego, szczególnie że występują istotne różnice w zakresie ubezpieczenia, jakie muszą posiadać te dwie grupy osób. Najemca, czyli osoba odpłatnie mieszkająca w nienależącym do niej lokalu, jest odpowiedzialna za zgromadzony w nim własny majątek. Dlatego też każdy lokator powinien zadbać głównie o ubezpieczenie ruchomości domowych od wszelkich zdarzeń losowych (np. pożar, zalanie) oraz od kradzieży. Brak lokatorów to też problemMyli się ten, komu wydaje się, że nie ma nic gorszego od niesfornych lokatorów zamieszkujących w wynajmowanym przez nas mieszkaniu. Jak się okazuje, sporym kłopotem może być ubezpieczenie mieszkania, które przez dłuższy czas jest puste. W dobie emigracji zarobkowej Polaków sytuacje, kiedy mieszkanie w Polsce stoi przez wiele miesięcy niewynajęte, stają się coraz częstsze. Wielu ubezpieczycieli broni się przed takim stanem rzeczy, umieszczając w umowach zapisy o tym, że po określonym czasie, w którym mieszkanie pozostaje puste, ubezpieczenie wygasa. Dzieje się tak, ponieważ – jak wynika ze statystyk – puste mieszkanie o wiele bardziej narażone jest nie tylko na włamania i kradzieże, ale także na szkody spowodowane niszczeniem substancji. Na przykład brak ogrzewania w okresie zimowych mrozów w znaczny sposób przyczynia się do degradacji domu czy też lokalu mieszkalnego. Uważaj na limity i wyłączenia
Najczęstszym błędem osób ubezpieczających własne mieszkanie czy dom jest nieczytanie Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU). Kończy się to często szokiem w momencie wystąpienia szkody i zwrócenia się o wypłatę odszkodowania. Owym zdziwieniem może być rażąco niska kwota otrzymanego odszkodowania lub jego całkowity brak wynikający z zapisów zawartych we wspomnianych OWU. Właściwie wszystkie polisy ubezpieczeniowe dostępne na naszym rynku zawierają tzw. limity odpowiedzialności oraz wyłączenia. Limity dotyczą z góry określonych i nazwanych składników ubezpieczanego majątku. Jeśli posiadamy np. kino domowe o wartości 10 tys. zł, a limit odpowiedzialności na tego rodzaju sprzęt zapisany w umowie ubezpieczenia wynosi 50 proc., to oznacza, że gdy ulegnie on zniszczeniu np. podczas pożaru, to od ubezpieczyciela otrzymamy maksymalnie 5 tys. zł odszkodowania. Regułą jest to, że limity są tym niższe, im dany składnik majątku jest bardziej wrażliwy na kradzież, zniszczenie czy starzenie (np. nowoczesny komputer). Zdecydowanie najniższe limity, dochodzące do zaledwie 10 proc. wartości, mają: gotówka, papiery wartościowe czy biżuteria trzymana w domu. Jaka suma ubezpieczenia będzie odpowiednia?Kolejny poważny błąd ubezpieczających własną nieruchomość dotyczy złego określenia sumy ubezpieczenia, czyli kwoty, na jaką będzie ona ubezpieczona. W uproszczeniu można powiedzieć, że im wyższa jest ta suma, tym większą składkę musimy płacić. Właśnie z tego powodu większość zainteresowanych, szukając ubezpieczenia dla własnej nieruchomości, zwraca uwagę jedynie na wysokość składki, kompletnie ignorując zarówno sumę ubezpieczenia, jak i jego zakres (patrz limity i wyłączenia). Niska wartość kwoty, na jaką ubezpieczone jest nasze mieszkanie, staje się szczególnie bolesna w przypadku wystąpienia szkody całkowitej, w wyniku której dom lub mieszkanie przestaje fizycznie istnieć. Może się tak zdarzyć w wypadku np. katastrofy budowlanej, wybuchu gazu, przejściu trąby powietrznej czy też pożaru. Często oznacza dramat ludzi, bowiem niska kwota otrzymanego odszkodowania nie pozwoli ani na remont kapitalny, ani na kupno zamiennego lokalu o podobnych parametrach, tj. położeniu, standardzie, wielkości. Biorąc pod uwagę powyższe fakty, wybrana przez nas suma ubezpieczenia powinna pozwalać na zakup porównywalnej nieruchomości w podobnej lokalizacji i o zbliżonych parametrach oraz odkupienie zniszczonego dobytku, który się w niej znajdował. Ubezpieczenie a wypłata odszkodowania
Samo posiadanie umowy ubezpieczeniowej nie gwarantuje nam jeszcze wypłaty ubezpieczenia. Aby być tego pewnym, konieczne jest przestrzeganie kilku podstawowych zasad. Bardzo częstym niedopatrzeniem ze strony klientów jest spóźnianie się z wnoszeniem składki ubezpieczeniowej, co z reguły wynika z zapominalstwa. Szczególnie często zdarza się to, jeśli składki naliczane są miesięcznie lub kwartalnie, rzadziej, jeżeli występuje jedynie opłata roczna. Efekty takiego zapominalstwa mogą być opłakane, bowiem brak opłaconej składki częstokroć powoduje czasowe „zamrożenie” lub nawet wygaśnięcie ubezpieczenia. W takim wypadku nie możemy liczyć na wypłatę odszkodowania. Rada to jednorazowe opłacenie całej składki za dany rok lub gorliwe pilnowanie terminów kolejnych wpłat. Należy także pamiętać o przedłużaniu umów ubezpieczeniowych na kolejne lata. Wprawdzie agenci ubezpieczeniowi doskonale wiedzą, kiedy wygasa ubezpieczenie mieszkania i z reguły sami zgłaszają się do nas odpowiednio wcześniej, jednak zdarzają się sytuacje, że nikt nas nie informuje o tym fakcie i dopiero po pewnym czasie uświadamiamy sobie, że nasze lokum nie było ubezpieczone. Rafał Skrzatek Rafał Skrzatek Najczęściej czytane artykuły
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||